niedziela, 15 stycznia 2017

GloryHaul recenzuje wazeliny do ust - KOSMED

Zimą, już przy najmniejszych mrozach, narażeni jesteśmy na wiele czynników zewnętrznych, które mogą zaszkodzić różnym częściom naszego ciała. Popękane usta, sucha i szorstka skóra, odmrożenia, zaczerwienienia, to tylko niektóre z problemów pojawiających się o tej porze roku. A ponieważ w tym roku zima nie odpuszcza, musimy poświęcić wyjątkowo dużo uwagi codziennej pielęgnacji. Mam nadzieję, że pomoże w tym moja kolejna recenzja, z którą dzisiaj do Was przychodzę. Zapraszam do czytania! 

czwartek, 12 stycznia 2017

Cudze chwalicie, swego nie znacie - siarczkowe SPA od Sulphur Busko-Zdrój

W Busku Zdrój jeszcze nie byłam, ale jego niewielka część, dzięki uprzejmości firmy Sulphur Busko-Zdrój, zawitała w mojej łazience. Dzięki kolejnej współpracy, miałam okazję przetestować produkty uzdrowiskowe z serii „Kuracja siarczkowa”. Zapraszam do czytania recenzji! 

Czy wiedzieliście, że?



sobota, 7 stycznia 2017

GloryHaul proponuje - czapki od Amaltea

Nowy rok rozpoczął się srogą zimą, w związku z czym do naszych stylizacji możemy, a nawet musimy, włączyć ciepłe czapki, szaliki, a także rękawiczki. Tak niskich temperatur nie da się przetrwać z gołą głową, szyją i rękami. Na szczęście dzięki firmie Amaltea, mogłam zaopatrzyć się w idealne nie tylko na tegoroczne mrozy rozwiązania, ale przydatne także jesienią i wczesną wiosną. Zapraszam Was do zapoznania się z wybranymi produktami, które znalazły się w moich outfit’ach. 


środa, 4 stycznia 2017

GloryHaul proponuje - stylizacja od Zaful

Święta, święta i po świętach, ale co ciekawsze nie moich, które jeszcze przede mną. Do tego gorączka zakupów, rodzinne spotkania, Sylwester, Nowy Rok i tym oto sposobem doszło do dłuższej, niż planowałam przerwy. Czas jednak wrócić, tym bardziej, że przede mną dużo współprac i jeszcze więcej związanych z nimi testów.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Wyniki świątecznego konkursu - iGloves

Czas na rozstrzygnięcie konkursu, który wraz z firmą iGloves, zorganizowałam na moim blogu. Na początek serdecznie dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w zabawie. Przyznam szczerze, że wybór nie był łatwy i po długim namyśle wybrałam trzech szczęśliwców, tj.:

1. Magestyle (wcześniejsza nazwa Madlenszyn)

2. Papajek;

3. Sandra Papenfus.

Jeśli jesteście ciekawi zwycięskich odpowiedzi, zapraszam na bloga pod post konkursowy (Sprawdź tutaj).

Zwyciężczyniom serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie na adres Gloryhaul@o2.pl maili z danymi do wysyłki z adresów, które podałyście na swoim blogu, jako kontaktowe.

Oczywiście wszystkich was zachęcam do brania udziału w kolejnych rozdaniach i konkursach, a także śledzenia moich kanałów w mediach społecznościowych. 


Pozdrawiam

piątek, 23 grudnia 2016

GloryHaul poleca - recenzja poduszek od Majunto

Zima to okres, kiedy w domu wyjątkowo doceniam ciepły i przytulny klimat. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez ulubionej herbaty, milusińskiego kocyka, dobrej książki, filmu lub serialu. W związku z powyższym moje łóżko o tej porze roku musi być szczególnie urocze. Tej zimy nastrojową atmosferę w dużym stopniu zawdzięczam firmie Majunto, która pomogła mi dopełnić aranżację mojego przytulnego pokoju. Jeśli chcecie wiedzieć w jaki sposób, koniecznie przeczytajcie dzisiejszy wpis. 

Zgodnie z umieszczonymi na domowej stronie informacjami, Majunto to manufaktura, która stworzona została z pasji do życia i kolorowych tkanin. Jej produkcja nie jest masowa, a wszystkie uszytki (tak nazywają swoje produkty) są od początku do końca szyte z największą starannością. Majunto to handmade w najczystszej postaci. Materiały, z których korzystają, posiadają ekologiczne i zdrowotne certyfikaty Oeko-Tex. W asortymencie Majunto znajdziemy abażury, poduszaki (poduszki i poszewki), przytulaki (przytulanki i maskotki), otulaki (narzuty, kocyki), torbaki przewijaki, patchwork i tkaniny. Jak na prawdziwą manufakturę przystało, istnieje możliwość wykonania spersonalizowanych produktów, a każdy z nich posiada dokładny opis i zasady jego konserwacji.

środa, 14 grudnia 2016

Ulubieńcy listopada

Choć listopad dawno już za nami, to nigdy nie jest za późno, by przedstawić ulubieńców poprzedniego miesiąca. Tym razem nieco później, ale zgodnie z powiedzeniem – lepiej późno, niż wcale. Końcówka roku zapewne dla każdego z Was jest okresem wytężonej pracy, świątecznych przygotowań i zamykania wszelkich spraw związanych z upływającym 2016 r. Tak też jest w moim przypadku, co nie oznacza jednak, że nie zaprezentuję Wam wszystkich rzeczy, które skradły moje serce w listopadzie. Zapraszam zatem do czytania!